-
Neil Young & Crazy Horse w Berlinie i Hamburgu
Neil Young to prawdziwa rockowa instytucja. Jest obecny na scenie już szóstą dekadę, a jego wpływ na kolejne pokolenia wykonawców jest nie do przecenienia. Niestety, aby posłuchać go na żywo w ramach trasy promującej zeszłoroczną, doskonałą płytę „Psychodelic Pill”, trzeba było wybrać się do naszych zachodnich sąsiadów. CZYTAJ WIĘCEJ
-
My Bloody Valentine w Hammersmith Apollo
Nie wiem który zespół wygrałby w pojedynku na ilość decybeli, My Bloody Valentine czy Swans. Wiem, że był to najgłośniejszy koncert na jakim byłem, ale nie żałuję ani minuty. CZYTAJ WIĘCEJ
-
Warszawa ożywa w weekend
Po spokojnym weekendzie poprzedzonym przez święto zmarłych i Halloween Warszawa znów odżywa. Na jaką imprezę wybrać się dziś, jutro i w niedzielę? CZYTAJ WIĘCEJ
-
-
Most, pod którym spał Kurt Cobain
Wyprawa do Aberdeen i Seattle obudziła na nowo moją lekko przykurzoną miłość do Nirvany. CZYTAJ WIĘCEJ -
Ulubione single lat dziewięćdziesiątych
Wciąż wydaje nam się, że lata dziewięćdziesiąte były dziesięć lat temu. Czas jest jednak nieubłagany i od cudownie beztroskiej dekady naszego dzieciństwa mija już dwadzieścia lat. Na fali nostalgii zrobiliśmy listę 100 ulubionych singli z tamtej dekady. Ułożoną alfabetycznie, bo skapitulowaliśmy przy wyborze co podoba nam się bardziej: Madonna czy Metallica. Zapraszamy na sentymentalną muzyczną podróż! CZYTAJ WIĘCEJ
-
I nie będzie niczego
Od kilku dni to temat numer jeden wśród internautów. Groźba odebrania koncesji PKP Powiśle i sprzedaż budynku zajmowanego przez Plac Zabaw wywołało prawdziwą burzę w mediach i na portalach społecznościowych, a Pani Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz stała się wrogiem numer jeden. CZYTAJ WIĘCEJ
-
-
Czego nie przegapić na Off Festivalu?
W najbliższy weekend Katowice będą alternatywną stolicą Polski. Po raz siódmy na Śląsk zjadą prawdziwe tuzy "Offowej" muzyki i tysiące wielbicieli mniej oczywistych dźwięków. W ciągu trzech dni na czterech scenach będziemy mogli podziwiać ponad 70 występów. Przytłaczająca liczba, z której postanowiliśmy wyłowić dziesiątkę najciekawszych naszym zdaniem koncertów. CZYTAJ WIĘCEJ -
Open’er – na dobre i na złe
Im jestem starsza, tym bardziej dopada mnie swoista melancholia. Tak było także podczas tegorocznego Open’era. Kiedy uświadomiłam sobie, że to ósma edycja festiwalu, w której uczestniczę, łza stanęła mi w oku i zaczęłam rozmyślać, który Open’er od 2005 roku najbardziej utkwił mi w pamięci. Oto moje małe i bardzo subiektywne podsumowanie tych wszystkich lat spędzonych wraz z Alter Artem. CZYTAJ WIĘCEJ
-
It’s the end of the world as you know it
It’s the end of the world as you know it – te słowa piosenki R.E.M chodzą mi po głowie od dwóch tygodni, czyli od momentu oficjalnego ogłoszenia, że zamyka się warszawski klub Kamieniołomy. To dla mnie koniec pewnej epoki, a pustka, którą odczuwam jest porównywalna do tej po spłonięciu Jadłodajni Filozoficznej. Mało jest takich miejsc w Warszawie, w których można poczuć się jak w domu. Kamieniołomy przez trzy lata były moim – zero lansu, dużo dobrej muzyki, przyjaciele za DJ-ką, za barem, na zapleczu i na parkiecie, wypady do Zakąsek i pijackie rozmowy do wschodu słońca. CZYTAJ WIĘCEJ
-
